Wydarzenia

Warsaw Comic Con 2018 – Relacja

Warsaw Comic Con 2018

Warsaw Comic Con bez wątpienia wpisało się już grubym markerem w kalendarzu dorocznych imprez festiwalowych dla geeków, nerdów, cosplayowców i wszystkich miłośników filmów, seriali, gier i książek. Festiwal przyciąga nadal mniej zainteresowanych odwiedzających od poznańskiego Pyrkonu, ale stanowi bardzo ciekawe uzupełnienie w centralnej Polsce.

W 2018 roku, w dniach 20-22 kwietnia został zorganizowany Warsaw Comic Con. Nie będę się tutaj rozpisywał na temat szczegółów programu ani celebrytów, którzy odwiedzili festiwal, chciałbym jednakże w kilku dłuższych zdaniach wyrazić swoją opinię i obserwacje na temat wszystkiego co dało się tam zaobserwować. Bilety na festiwal otrzymałem wraz z kwietniowym numerem „Nowa Fantastyka”, gdzie owy dodatek był dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Tym samym wraz z kilkoma znajomymi zaplanowaliśmy wizytę na PTAK WARSAW EXPO.

Warsaw Comic Con

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con, fot. Baranowski/AKPA)

Przed samym wydarzeniem, pełen pozytywnych emocji i nadziei, pobudzonej ponadto informacją, że Jurassic World 2 będzie jednym z głównych partnerów festiwalu, tym chętniej udałem się na festiwal. Słyszałem uprzednio wiele złego na temat publicznego transportu zorganizowanego przez Warsaw Comic Con, tym samym nawet przez myśl mi nie przeszło aby z niego korzystać. Uznałem, że podróż samochodem będzie w sam raz. Minimalny korek na samym dojeździe i opłata 20 zł za parking nie była taka straszna, biorąc pod uwagę komfort i wygodę podróży. Wraz ze swoimi współpasażerami zobaczyliśmy długą kolejkę przy bramkach. Okazało się jednakże, że strach ma wielkie oczy, a kolejka pomimo iż długa, niemalże topniała w naszych oczach i nie dłużej jak po kilku minutach, mieliśmy już kolorowe opaski na nadgarstkach i mogliśmy wejść do środka.

Pierwsze co nas uderzyło, to słaba organizacja. Na tego rodzaju festiwalach, targach i podobnych wydarzeniach, zazwyczaj na początku można było zasięgnąć informacji nt. rozstawienia stref, jakaś mapa z informacją o kierunku „zwiedzania”, bądź odwiedzający otrzymywali materiały informacyjne (i ponadto reklamowe …), aby bez większego problemu można było odnaleźć się w organizacji zaplanowanej przez zarządcę. Tutaj podobno takie materiały były rozdawane, podobno, gdyż ani ich nie widzieliśmy, ani nie znaleźliśmy, ani tym bardziej ich nie otrzymaliśmy. Postanowiliśmy zatem udać się na sam koniec hal wystawowych, aby zacząć od tego co nas najbardziej interesuje i po co głównie tutaj przyszliśmy. W tym miejscu warto nadmienić, że w kolejności od wejścia, pierwsza była hala z książkami (Warsaw Book Show), kolejna była to hala Gameingowa (Good Game Warszawskie Targi Gier) i trzecia , ostatnia, ale i największa – Warsaw Comic Con.

Zwiedzanie hali Comic Con zaczęliśmy od samego końca, gdzie znajdowała się oddzielna strefa dla gwiazd/celebrytów, w której to w odpowiednim czasie można było otrzymać (zakupić) autograf bądź wykonać sobie (płatną) fotkę. Były tam także przygotowane ścianki do wykonania samodzielnych zdjęć, jak chociażby kanapa z serialu „Przyjaciele” (tak tak, identyczna jak w intro rozpoczynającym każdy odcinek) bądź wózek bagażowy wtopiony w peron 9 3/4 dworca King Cross (dla niezorientowanych – Harry Potter). Ogólnie ścianki te nieco wiały nudą i biedą … zdecydowanie jest to element, który można poprawić na przyszłe edycje festiwalu.

Dalej stoiska tematyczne mijały i mieszały się ze stoiskami wystawowymi handlowców. Sprzedawcy wydawać by się mogło, że byli odpowiednio przygotowani na festiwal. Duża ilość asortymentu i jego różnorodność, zdecydowanie zaspokoić mogły apetyty odwiedzających. Wśród wystawców można było spotkać zarówno polskie sklepy jak i zagraniczne firmy.

Warsaw Comic Con wystawcy

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con)

Tutaj niestety spotkaliśmy się z kilkoma przypadkami, gdzie sprzedawane produkty nie do końca dawały poczucie, iż są wysokiej jakości. Gdyż między innymi herby domów Hogwartu nie wyglądały do końca tak jak powinny (błędna kolorystyka, niebieski Slytherin czy zielony Hufflepuff?), na szalikach brak jakiejkolwiek metki czy wzmianki, iż są to produkty na oficjalnej licencji, a wyglądały wprost jakby pochodziły z chińskiej fabryki, kupowane przez aliexpress bądź inne, podobne źródło. Gdy pytaliśmy sprzedawców czy produkty są oryginalne, to po angielsku bądź francusku oczywiście zdecydowanie potwierdzali. To jedynie nasze subiektywne odczucie, że nie wyglądały chociażby te szaliki tak dobrze, jak mieliśmy okazję niejednokrotnie oglądać w innych polskich sklepach produkty – pochodzące z oficjalnych dystrybucji i sprzedawanych na licencji. Inną kwestią jeszcze jest cena sprzedawanych na festiwalu produktów. Rozumiemy, że ceny na festiwalu mogą być nieco wyższe niż w normalnej sprzedaży na sklepach internetowych, ale zdecydowanie było widać, że niektórych sprzedawców emocje dość mocno poniosły a cena poszybowała tak wysoko, że gdyby nie zadaszenie hali, to na pewno rozbiłaby sufit i poleciała kilka metrów nad niego. Aby nie być gołosłownym, kubek Dragonball Z, które można kupić po 49 zł w rynkowej cenie, na niektórych stoiskach widzieliśmy po 95 zł! Z kolei Funko Pop’y dostępne były już nawet od 30 zł, co uważamy rzecz jasna za rozsądną i uczciwą cenę – do wszystkiego trzeba po prostu podejść z rozsądkiem.

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con, fot. Baranowski/AKPA)

Co nam się podobało – na pewno szeroka strefa Star Wars, znajdująca się na kilku powierzchniach i oferująca całkiem ciekawe atrakcje. Starsi mogli obejrzeć idealnie odwzorowane modele robotów, statków, budowli i broni rodem z Gwiezdnych Wojen, a młodsi mogli wejść do kokpitu X-Winga i odbyć gwiezdną podróż.

(źródło: zdjęcie własne)

Do tego hala patrolowana przez oddział Szturmowców z oficerami Imperium i samym Kylo Ren;’em – robiło to wrażenie … brakowało jednak Darth’a Vader’a 🙂

(źródło: zdjęcie własne)

Zabrakło nam jednak wyraźnej strefy post-apokaliptycznej, tak jak to było we wcześniejszej edycji wydarzenia. Sprawiała ona niesamowite wrażenie i chętnie byśmy zobaczyliśmy coś nowego z tego gatunku – a spotkaliśmy się jedynie z dużym rozczarowaniem. Żółty Chevrolet Camaro – robił wrażenie, owszem, jak najbardziej pozytywne.

Tak samo bardzo miło nas zaskoczyło stoisko z bubble tea, którą bardzo lubię i od dłuższego czasu nie mogłem jej spotkać na żadnym wydarzeniu w którym brałem udział. Na żadnych imprezach, wydarzeniach okolicznościowych czy festiwalach niestety nie było mi dane uświadczyć tego słodkiego smaku z pękającymi kuleczkami. Aż do teraz, i żałuję tylko, że kupiłem jedynie jedną herbatę 🙂 Zielona herbata, sok liczi i kulki limonki – POLECAM. A cena? 10 zł? Bardzo przyzwoita 🙂 Kilka lat temu, w stacjonarnych lokalach w Warszawie za takie kubeczki trzeba było płacić 14-15 zł.

(źródło: materiały przekazane przez Yoppo bubbletea)

Jurassic World – warto poświęcić tej tematyce oddzielny akapit. W chwili gdy ogłoszono, że to właśnie Jurassic World będzie jednym z głównych partnerów Warsaw Comic Con, a to oczywiście za sprawą zbliżającej się wielkimi krokami premiery Jurassic World 2: Upadłe Królestwo – ucieszyłem się niesamowicie.

jurassic world 2 velociraptor

(źródło: zdjęcie własne)

Jestem fanem tej serii i wskrzeszonych dinozaurów, zatem liczyłem na coś naprawdę ekstra. Jeżeli jednak mam podsumować to co zobaczyłem, to chyba jednak nieco rozczarowanie wzięło górę. Ok, w porządku, duża statua Velociraptora była naprawdę niesamowita.

(źródło: zdjęcie własne)

Dodatkowo uczestnikom festiwalu oddano do zdjęć bramę wjazdową do Parku Jurajskiego (w nieco zmniejszonej oczywiście wersji) oraz rzeczywistą animację, gdzie na dużym ekranie mogliśmy zobaczyć siebie i innych ludzi, a między nami przechadzającego się i ryczącego Tyranozaura Rex’a – także w wersji nieco dostosowanej rozmiarem do okoliczności.

(źródło: zdjęcie własne)

 

I tutaj niestety stawiając kropkę, muszę ze smutkiem powiedzieć, że to już wszystko. Wystawa Jurassic World owszem była ciekawa, ale pozostaje duży niedosyt, jak na główny patronat i sponsoring … spodziewałem się jednak czegoś więcej, jakiegoś efektu … WOW! … zabrakło.

(źródło: zdjęcie własne)

Tegoroczne kwietniowe Warsaw Comic Con było połączone także z Warsaw Book Show oraz Good Game Warszawskie Targi Gier. O ile Good Game tętniło życiem i faktycznie sporo osób siedziało na przygotowanych miejscach i oglądało wirtualne potyczki gwiazd świata gameingowego, o tyle na wydarzeniu ‚książkowym’ najwięcej było wystawców, a zwiedzający to w zdecydowanej większości osoby, przechodzące do kolejnych hal.

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con, fot. Piętka Mieszko/AKPA)

 

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con)

Zmieniła się ta sytuacja jedynie na chwilę, kiedy to pojawiła się bardzo dłuuuuuga kolejka do jednego ze stoisk. W pierwszej chwili przyszła mi na myśl jakaś darmowa degustacja – bo to one zwykle przyciągają tłumy, jednakże okazało się, iż jest to kolejka do Andrzeja Sapkowskigo, wymienienia z nim 2-3 słów i otrzymania autografu (za który notabene, tutaj nie trzeba było płacić).

Warsaw Comic Con 2018 podpisy Sapkowski

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con)

Jak się później jeszcze okazało, podczas konferencji w której brał udział Andrzej Sapkowski, zapowiedział on możliwość powstania kolejnej książki ze świata Wiedźmina, która nie dotykała by głównego wątku książkowego – uznanego de facto przez autora jako zamknięty, ale miała by opowiadać historie poboczne, dodatkowe przygody, bądź być formą prequela do całej powieści. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie to bardzo dobra wiadomość.

(materiały prasowe: Warsaw Comic Con, fot. Baranowski/AKPA)

Wiele osób, ostro odnoszących się do A. Sapkowskiego, mocno krytycznie oceniając ostatnią książkę ‚Sezon burz’ na pewno uznają, iż zapowiedź kolejnej książki jest jedynie ratowaniem domowego budżetu pisarza i skokiem na portfele fanów. Ja jednak odpowiem, że jako fan sagi, co by nie zostało wydaje ze świata Geralta z Rivii, i tak to przeczytam i dopiero wówczas, jeżeli tak faktycznie będzie, to powiem że powieść była słaba. Cieszę się na każdą wzmiankę o możliwości powstania kolejnej książki, komiksu, gry … możecie tylko sobie wyobrazić jaka radość mnie dosięgnęła gdy usłyszałem o rozpoczęciu produkcji Netflixa.

Na koniec chciałbym jeszcze napisać parę słów o tegorocznym cosplay’u. Możliwe, że jest to efekt pasji fanów i osób, które oddają całe serce w tworzone stroje i przebrania, a nie jest to efekt komercyjnej otoczki targów – dlatego w tym aspekcie wszystko działa idealnie i same stroje, a tym samym cały cosplay zasługuje na wielkie brawa. Tym samym, z tego też miejsca, chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom festiwalu, a szczególnie tym, którzy swoimi przebraniami i strojami stworzyli tą niesamowitą atmosferę festiwalu, z której także i inne osoby poboczne, jak i ja mogliśmy korzystać i się cieszyć. To było naprawdę niesamowite i wielkie słowa uznania dla Was!

Jak oceniam całokształt Warsaw Comic Con? Wiele rzeczy można było wykonać lepiej, wiele z nich można poprawić, ale i wiele można było jeszcze bardziej popsuć :). Tym samym pomimo niedociągnięć, uważam że Warsaw Comic Con spełniło namiastkę oczekiwań jaką pokrywali w nim zwiedzający i miejmy tylko nadzieję, że z każdą kolejną edycją będzie coraz lepiej, a nauka na błędach nie pójdzie na marne i zostanie wdrożona w życie.

Kolejny Warsaw Comic Con, jak zostało to już oficjalnie zapowiedziane, odbędzie się 26,27 i 28 października. Czy nie za szybko? Podzielcie się swoją opinią w komentarzu!

SHARE
RELATED POSTS
Muzeum Azji i Pacyfiku
Zabawa z kulturą – Muzeum Azji i Pacyfiku
Hamlet retransmisja NT Live
Hamlet – retransmisja (NT Live) – recenzja
Escape room cela nr 4
Cela nr 4 – Wielki Wyścig!!!
13 komentarzy
  • Karolina / Nasze Bąbelkowo
    30 sierpnia 2018 at 22:18

    Impreza może niekoniecznie w moich klimatach – ale zawsze podziwiałam ludzi, którzy mają w sobue tyle pasji i tak nietypowe zainteresowania 🙂

  • Wiewiórka w okularach
    27 sierpnia 2018 at 20:13

    Cały czas zbieram się, żeby pojechać na Comic Con, ale cały czas mi nie po drodze i bardzo tego żałuję. Może w przyszłym roku się uda 🙂

    • Mroczny.pl
      27 sierpnia 2018 at 21:35

      Zachęcam, z edycji na edycję widać ciągłą poprawę!

  • Kasia
    26 sierpnia 2018 at 22:28

    Jeśli na najbliższy Comic Con zaproszą Iana Somerhaldera to na pewno wezmę w tej imprezie udział, bo póki co goście zaproszeni na poprzednie edycje niestety mnie nie interesolwali

    • Mroczny.pl
      26 sierpnia 2018 at 23:07

      Wątpię by był, jest już Paul, ale zaproszeni goscie są już naprawdę super, zwłaszcza jak lubisz, którąś z serii 🙂

  • Meg Sheti
    26 sierpnia 2018 at 17:56

    Może kiedyś uda mi się wybrać na którąś edycję!

  • Aga
    23 sierpnia 2018 at 17:49

    Ale mnie zaskoczyły te ceny i jakość produktów! Nigdy bym nie pomyślała, że coś takiego będzie miało miejsce.

    • Mroczny.pl
      28 sierpnia 2018 at 20:33

      Nas również 🙂 Niektóre pozytywnie, inne niestety nie 🙂

  • Katarzyna
    23 sierpnia 2018 at 12:21

    Nigdy nie byłam na takim wydarzeniu ale jako, że moją miłością są książki powinnam kiedyś przy okazji się tam wybrać. Bardziej klimat dla mojego męża fana komiksów i gier.

    • Mroczny.pl
      23 sierpnia 2018 at 12:24

      To koniecznie mu zaproponuj. Przy okazji trzeciej edycji były jeszcze targi książki 🙂

  • TosiMama
    23 sierpnia 2018 at 09:22

    Nigdy nie słyszałam o tej imprezie, ale fani na pewno takich klimatów byli zadowoleni:)

    • Mroczny.pl
      23 sierpnia 2018 at 12:23

      Ja uwielbiam takie klimaty i widać postępy z edycji na edycje 🙂

Leave Your Reply

*