Komedie

Sekretne życie Waltera Mitty (2013) recenzja

sekretne życie waltera mitty

Film dla marzycieli i o marzycielu, który nie ma odwagi zrobić kroku w nieznane. „Sekretne życie Waltera Mitty” jest jednym z tych tytułów, które można oglądać i oglądać, najlepiej wtedy, gdy brakuje motywacji, a zwykła codzienność przestaje robić wrażenie.

Sekretne życie Waltera Mitty – o czym jest?

Bohaterem filmu jest Walter Mitty, pracownik archiwum fotografii magazynu LIFE. Mężczyzna na co dzień daje sobą pomiatać przełożonym i nie ma odwagi odezwać się do koleżanki z pracy, w której się podkochuje. Na domiar złego przy każdej stresującej sytuacji odpływa w świat marzeń, w którym staje się lepszą wersją samego siebie. Pewnego dnia znika negatyw ważnego zdjęcia, które ma znaleźć się na okładce ostatniego wydania magazynu. Chcąc nie chcąc Walter musi przełamać swoje bariery i ruszyć na poszukiwanie zguby, „kwintesencji LIFE”.

Pełna specyficznego humoru komedia Stillera napawa optymizmem, może nieco naiwnym, ale przecież o to w tym chodzi! Oglądając „Sekretne życie…”, ma się wrażenie, że razem z bohaterem przełamujemy kolejne granice, krok po kroku, jakby gnała nas jakaś niewidzialna żądza przygód.

Dlaczego jeszcze warto obejrzeć Sekretne życie Waltera Mitty?

Bez wątpienia dodatkowych wrażeń dostarczają przepiękne zdjęcia oraz cała wizualna koncepcja filmu. Gdy natomiast w drugiej części historia szarego człowieka przeradza się w szaloną podróż dookoła świata, na scenę wkracza kolejny bohater – muzyka. Podstawowy soundtrack Theodore’a Shapiro wzbogacony został o energetyczną składankę muzyczną, która ilustruje kolejne przygody Waltera Mitty’ego. Bądźmy szczerzy, nie wszystkim film w reżyserii Bena Stillera przypadnie do gustu. Żeby go obejrzeć trzeba być przygotowanym na niespodziewane zwroty akcji, chociażby w postaci dziwacznych snów na jawie Waltera. Jednak nie można traktować tu przecież wszystkiego dosłownie. To przerysowanie, jakie może zniechęcać do dalszego oglądania, ma przecież swoje odzwierciedlenie w absurdalności oczekiwań i marzeń bohatera. W końcu, gdy ten w robi krok przed siebie, wizje znikają, a pozostaje… kwintesencja życia.

SHARE
RELATED POSTS
PolandJa - recenzja filmu
„PolandJa” w reżyserii Cypriana T. Olenckiego – recenzja
wszyscy moi przyjaciele nie żyją recenzja
Wszyscy moi przyjaciele nie żyją (2020) – dlaczego nam się podobał?
Jestem taka piękna
Jestem taka piękna – recenzja przedpremierowa

Leave Your Reply

*