Horrory i Thrillery

The Meg recenzja – Megalodon w akcji!

the meg recenzja

Do obejrzenia The Meg podszedłem nieco z rezerwą. Wiedziałem czego się można mniej więcej spodziewać, ale nie widziałem jak to wszystko zostanie wykonane. Czy się zawiodłem? Sprawdź 🙂

Megalodon i jego kreacja

W filmach o potworach i mitycznych stworzeniach, przynajmniej dla mnie, bardzo oczekiwanym momentem jest ten kiedy to w końcu, w pełnej krasie możemy zobaczyć ową kreaturę stworzoną oczami twórców filmu. I tutaj Megalodon, bądź trafniej byłoby powiedzieć, Megalodony, jak najbardziej spełniły moje oczekiwania. Duże rekiny, z wielkimi zębiskami, grubą szarawo-brązową skórą – to jest dokładnie to czego potrzebowałem 🙂 I chciałbym jeszcze więcej!

Fabuła filmu

No niestety tutaj pewne rozczarowanie. Wiele elementów po prostu nie trzymało się kupy. Niby termiczna granica, przez która stworzenia nie mogą się wydostać, jednakże gdy już załoga badaczy się tam wślizgnęła to w odwrocie ich śladem, nieznane stworzenia wkroczyły do „naszego” świata. Ale tylko dwa … albo więcej, które to nie zostały ukazane w filmie a czekają na kontynuację produkcji, o ile odpowiednio zarobi na siebie 🙂 Kiepsko zostało to wytłumaczone, dlaczego w każdym momencie nie mogą przejść owej bariery, jak i fakt całkowitego zaburzenia współczesnej wiedzy na temat głębokości oceanów. Sorry, nie kupuję tego.

Aktorzy

Oskarów tutaj za grę aktorską nie spodziewałbym się, mimo to oglądało się całość całkiem przyzwoicie. Aktorzy przystojni, aktorki urodziwe; mamy w zespole naukowca, śmieszka, kaskadera i wujka „dobra rada”. I czy coś więcej potrzeba do nakręcenia filmu? Dodajemy jeszcze dziecko, ex dziewczynę i czarny charakter, a nad tym wszystkim cień dużego potwora – mamy schemat na dobry film akcji 😉

Jak to wszystko wyszło?

Nie ma co ukrywać, nie jestem tutaj nadto obiektywny, gdyż dinozaury, czy rekiny w filmie, jak dla mnie to sama tematyka filmu daje już mu ocenę minimum 8 w skali do 10 :). Nie wiem co musiałby reżyser zrobić, aby w moich subiektywnych oczach zepsuć obraz dinozaurów i rekinów 🙂 Musiałby się naprawdę postarać, aby film wykorzystujący te stworzenia mi się nie spodobał. Zatem podsumowując, sam film podobał mi się. Kreacja stworów bardzo dobra, fabuła trochę kuleje, ale było kilka zwrotów akcji, które naprawdę mnie zaskoczyły. W merytorykę nie będę wnikał, ostro kulała, ale nie o to chodzi, w końcu były duże rekiny :)!

SHARE
RELATED POSTS
egzorcyzmy molly hartley recenzja
Egzorcyzmy Molly Hartley – recenzja, czy warto obejrzeć?
annabelle 2 narodziny zła recenzja
Annabelle 2: Narodziny zła recenzja – czy już wiesz, jak to się zaczęło?
obecność 2013 recenzja
Obecność 2013 – klasyka gatunku w najlepszym wydaniu
2 komentarze
  • Dominika D.
    2 lutego 2019 at 16:34

    Ostatnio zastanawiałam się nad tym filmem. Tematyka idealna dla mnie, może się na niego skuszę.

  • Kasia
    2 lutego 2019 at 16:03

    Tematyka nie do końca moja, chociaż zobaczyć megalodona to byłoby coś do kina bym się jednak na to nie wybrała

Leave Your Reply

*