Seriale

Dom z papieru – szerokie spojrzenie na serial i jego przesłanie

dom z papieru recenzja

Dom z papieru, dzięki streamingowi na Netflixie, zyskał niebywałą popularność. Mało kto zna jednakże historie tegoż serialu, który pierwotnie był emitowany w hiszpańskiej telewizji … i jego oglądalność była dość nikła. Na tyle słaba, że nie planowano przygotowywać kolejnych sezonów. Wszystko odmieniło się w momencie, gdy serial ten został dostrzeżony przez Netflixa. Emisja na platformie, nieco promocji i chwyciło!

Serial stał się hitem, nakręcone zostały kolejne sezony, a na kontynuację z wypiekami na twarzy czeka rzesza fanów. Owe oczekiwanie zostanie w końcu nagrodzone, gdyż już z początkiem września (dokładnie 3 wrzesień 2021) ma ruszyć pierwsza część piątego, ostatniego już sezonu tegoż serialu. Druga część ostatnich odcinków, wraz z finałowym odcinkiem całego serialu ma ruszyć w grudniu (3 grudzień 2021 r.).

Co wpłynęło na niezwykłą popularność serialu? Niewątpliwie jego anarchistyczny charakter. Grupa przestępców, która notabene robi coś złego, legitymizuje swoje działania w oczach społeczeństwa, występując przeciwko władzy. Wydawać by się mogło, że owi złoczyńcy prowadzą działania, które wielu z nas chciałoby podjąć, ale z różnych powodów nie jesteśmy w stanie.

Popularność serialu przysporzyła również dobrze dobrana obsada oraz różność charakterów głównych bohaterów. Każdy tutaj znajdzie „coś dla siebie” i będzie mógł się utożsamiać z jednym bądź kilkoma bohaterami. To właśnie owa różnorodność, w mojej opinii jest znaczna siła napędową serialu. Dodatkowo otrzymujemy całkiem zgrabną fabułę, wątek kryminalistyczno-dochodzeniowy i pościg 🙂 Wszystko to sprawiło, że „Dom z papieru” ogląda się bardzo przyjemnie.

Dom z papieru to także postawienie się władzy. Tak jak to „Profesor” zamierzał skrupulatnie wykorzystać, o czym z resztą jawnie mówił swoim wspólnikom, dla sukcesu przedsięwzięcia konieczna jest przychylność społeczeństwa – i tak też ją uzyskali, pomimo czynów prawnie zabronionych. Wpisuje się to w podobny schemat jak m.in. „Breaking Bads”, gdzie pomimo bohatera o negatywnych cechach, który stricte jest zły i dopuszcza się złych rzeczy – zaczynamy mu kibicować, starając się go zrozumieć, i wpadając w pułapkę, legitymizując jego haniebne działania.

Pozostawię Was z pytaniem, czy przypadkiem czasem tak tez nie czynimy w naszym codziennym życiu? Szczególnie w temacie temacie polityki? Naszym poparciem legitymizując działania niekorzystne dla nas, złe dla gospodarki, naszej przyszłości, za sprawą przywiązania do jakiejś partii? Bez względu kto jakie ma poglądy i za kim głosuje – odnosi się to równo do lewicy, prawicy i centrum. Czy warto?

Z kolei, w popularności filmu, wyraźnie widać potrzebę rewolucji. Ludziom nie żyje sie na tyle dobrze, by byli w pełni szczęśliwi, dostosowują się do obecnych warunków, ale do pełni szczęścia jest dalej – dlaczego zatem tak bardzo pragniemy rewolucji? I to nie tylko my w Polsce, ale idąc za popularnością światową – globalną … czy i kiedy dojdzie to tejże rewolucji światowej :)?

SHARE
RELATED POSTS
Super Drags
Super drags … kreskówka chyba dla dorosłych
Serial Mandalorian kiedy sezon 2
Drugi sezon serialu “The Mandalorian” – kiedy powstanie?
Serial Wiedźmin na Netflix – znamy datę premiery!

Leave Your Reply

*