Horrory i Thrillery

Uciekaj! – recenzja zawiedzionych oczekiwań

Uciekaj! recenzja

Uciekaj! to film z 2017 roku, który mianem horroru miał wywołać poczucie grozy, strachu, niepewności oraz skrajne emocje w widzu. Czy na moim przykładzie to się udało? Od razu odpowiem, że nie… ale nie będę też tego filmu tak bezlitośnie skreślał. Miał jakieś swoje minimalne wartości.

Uciekaj! – o czym jest film

Film opowiada o czarnoskórym młodym chłopaku – Chrisie, który odwiedza wraz z białą dziewczyną swoich rodziców. Kolor skóry tutaj został użyty nie dlatego, że jakoby miałbym być rasistą ale jest to wręcz główny temat owego filmu. Chłopak obawia się, niejednokrotnie głośno to w filmie wypowiadając, że będzie jedynym czarnoskórym wśród grona osób. Dojeżdża jednakże do rodzinnego domu swojej dziewczyny, urokliwego „dworku” gdzieś na uboczu miast. Zostaje bardzo ciepło przyjęty przez rodzinę, jak ma nadzieje, swojej przyszłej małżonki. Okazuje się, że wśród osób przybyłych na przyjęcie, jest także 3 innych czarnoskórych, którzy zachowują się trochę jak zombie 🙂 (dwójka z nich to służba: ogrodnik i coś jakby gospodyni domowa), oraz partner jednej z przybyłych ciotek. Główny bohater wyczuwa otoczkę „dziwności” całej sytuacji. Zachowuje się nieco nerwowo, nie może oswoić się z sytuacją. Na każdym kroku wszyscy pomimo że są mili i uprzejmi, dają mu delikatnie znać o różnicy w kolorze skóry, zapewniając oczywiście, że im to nie przeszkadza, a wręcz sympatyzują z osobami o ciemniejszym kolorze skóry. Wiele z tych tekstów jest tak sztucznych, że aż uszy więdną kiedy się ich słucha – ale efekt został osiągnięty, scenarzysta wyraźnie zwrócił uwagę na to co jest głównym motywem tego filmu i co stanowi quo problemu.

Przyszła teściowa widząc niepokój Chrisa, jako psycholog, wprowadza go w trans. Jak się niebawem okazuje, ma to na celu przeprowadzenie jakoby prania mózgu, wieloetapowe, które ma ubezwłasnowolnić bohatera, zrobić z niego niewolnika, a w efekcie także i dawcę organów. Przeprowadzana jest licytacja (na kartkach z gry Bingo 🙂 ), podczas której to Chris zostaje sprzedany pewnemu niewidomemu jegomościowi. Czy Chrisowi udaje się uciec z mrocznych dla niego włości? Mając przeciw sobie, jako o osobie czarnoskórej, jak to scenarzysta próbuje nam udowodnić, niemalże cały świat?

Problem rasizmu nadal aktualny?

Na podłożu amerykańskim, film ten zapewne wywiera większe emocje, i budzi skrajniejsze instynkty aniżeli u nas w Polsce. Nie spotykamy się raczej z rasizmem na co dzień, gdyż jak wynika przynajmniej z mojej obserwacji, na pewno nie jest on w Polsce tak problematyczny. Jeżeli widzimy Afroamerykanina, to nie myślimy – jak to nam pokazują niektóre amerykańskie filmy (chociażby Szklana Pułapka 4), że musi być to osoba uzbrojona, pewnie z jakiegoś gangu, z torebką narkotyków w kieszeni, a już na pewno o skłonnościach kryminalnych, która pochodzi z marginesu społecznego. W Polsce to postrzeganie jest zdecydowanie inne, dlatego taki problem z rasizmem, jaki reżyser starał się przekazać nam w filmie, na pewno nie znalazł w naszych kinach podatnego gruntu.

Horror czy thriller?

Sam film nie jest także straszny. Owszem, wywołuje pewne poczucie grozy, zatem raczej zaliczyłbym go do Thrillerów – tak jak niektóre portale to uczyniły, ale oficjalnie film ten został zakwalifikowany przed dystrybutora jako horror. Mimo wszystko zapraszam do obejrzenia, o ile nie macie nic ciekawszego do zrobienia bądź nic pilniejszego nie czeka na Waszej liście filmów i seriali do zamknięcia 🙂

SHARE
RELATED POSTS
the meg recenzja
The Meg recenzja – Megalodon w akcji!
obecność 2 2016 recenzja
Obecność 2 – 2016 – pozycja obowiązkowa
zniszcz mnie 2017 recenzja
Zniszcz mnie (2017) – recenzja
3 komentarze
  • Karolina
    3 lutego 2019 at 16:57

    Raczej nie obejrzę :/ Nie moje klimaty

  • Emil
    2 lutego 2019 at 21:52

    Niestety, taki film jest daaaaleko na mojej liście do obejrzenia 😉 Może kiedyś przymuszę się do niego, ale na chwilę obecną nie ciągnie mnie. Nie wiem czy to wina tematyki, czy zbytniego „nadmuchania” przez innych.

  • Anna Rachuta
    2 lutego 2019 at 20:35

    Mieszkając kilka lat w dużym mieście, po czym przeprowadziłam się do małego miasteczka, zauważyłam jak niektórzy ludzie traktują strasznie osoby ciemnoskóre czy inne nacji. Niestety jest to bardzo przykre. Zgodzę się jednak, że nie jest to na takim poziomie jak w innych krajach 😉

Leave Your Reply

*